Blog / Ciekawostki

1.07.16

|

|

oktaviusz11

G-Class Experience Mercedes-Benz dla Vivadental

G–Class Experience Mercedes–Benz to niebywała okazja do zapoznania się z legendarnym modelem Mercedesa, który od lat zachwyca największych fanów jazdy terenowej.

 

Wczesnym rankiem zawitaliśmy do pięknego Pałacu Ciekocinko w Gminie Choczewo. Po rejestracji i zakwaterowaniu udaliśmy się na odprawę, gdzie z największą przyjemnością wysłuchaliśmy interesującego wykładu o historii modelu, a także otrzymaliśmy instrukcje na cały dzień.

 

 

Główna fabryka Mercedesa G-Class znajduje się w Graz w Austrii, ale silniki dostarczane są z fabryki w Niemczech. Auta montowane są ręcznie, a kontrola jakościowa jest bardzo drobiazgowa. Dzięki temu Mercedesy G-Class mają ponadczasową, nieprzemijającą wartość.

 

 

Mercedes G-Class to bohater w wielkim stylu, o czym wiedzą jego miłośnicy ze wszystkich kontynentów. Od lat kupują je klienci indywidualni, ale w nacięższych próbach przychodzi im sprawdzić się w warunkach bojowych. Od lat jednym z największych odbiorców jest Australia.

 

 

Podzielono nas na zespoły – damski i męski. Kobiety rozpoczęły od jazdy szosowej, mężczyźni od próby w terenie. Po lunchu nastąpiła zamiana. Dwu i trzy osobowe zespoły miały za zadanie nie tylko poznanie i sprawdzenie możliwości G-Class, ale także wykonywanie poleceń nawigacyjnych, podobnie jak wykonują je załogi wyścigowe WRC.

 

Instruktorzy … W oczekiwaniu na “letników” …

 

 

To chyba mój Mesio…

 

 

Najpiękniejsza załoga przed startem …

 

 

W emocjach nie wszyscy od razu odnaleźli swoje pojazdy.

 

 

Kawalkadą wyruszyliśmy w trasę. Łącznie prawie 5000 KM. Imponujące?
Wszystko jeszcze przed nami, bo jak mówią “po czynach ich poznacie”. I poznaliśmy.

 

 

Pierwsze wskazówki Instruktora. … i pierwsze zetknięcie z terenem.

 

 

Jazda na drugiego to dużo łatwiejsze zadanie. Trzeba tylko trzymać odległość i obserwować, jak się ułożyć na kolejnych przeszkodach. W środku cicho jak w salonie, Mercedes G-Class to marka luksusowa w każdych warunkach.

 

 

Samochody jechały w niezłym przechyle… Przytulały się do jarów jak do poduszki, lecz położyć się nie miały zamiaru. Na szczęście.

 

 

Krótka przerwa to okazja do wymiany doświadczeń. Wśród uczestników rajdu Mirosław Kasprzyk, koneser Mercedesa G-Class, właściciel zabytkowego 230 G z 1981 roku i G 500 z 2002 roku. Rozmowa na “wysokiej częstotliwości”. Terminy nie dla wszystkich jasne.

 

 

Po pierwszym odcinku przez las, nogi jak z waty. Trochę odechu i luz. Zmiana kierowców…

 

 

Duża moc, ekstermalne przeszkody, spalanie adekwtne.

 

 

Czasami jechaliśmy po “normalnej drodze”, właściwie to tylko raz …

 

 

Odcinek terenowy zakończony, moc wrażeń, samochody zdały egzamin, kierowcy również.

 

 

Za chwilę lunch i wyjazd na szosę. Panie zaś wyruszą w teren. Jeszcze nie wiedzą co je czeka…

 

 

Pogoda dopisywała, było ciepło, ale jak w każdej terenówce, deszcz to coś normalnego. Ale chociaż się nie kurzyło.

 

 

I w drogę!

 

 

Na każdym kroku towarzyszył nam reporter z Mercedes-Benz. Rozwiązywaliśmy ciekawe zadania, aby na ich podstawie trafić do wyznaczonego celu.

 

 

Niekiedy potrzebowaliśmy wsparcia instruktorów. Niektórzy z nich do wyśmienici, czynni piloci rajdowi, lepiej trafić nie mogliśmy.

 

 

W ten sposób wszyscy dotarli do Latarni Stilo. Jako jedyna na naszym Wybrzeżu wykonana jest z żeliwa i uszczelniona ołowiem, wysokość jej wieży to 33.4 m, wysokość promienia to 75 m n.p.m., a zasięg to 23,5 Mm, czyli ok. 40 km.

 

 

Jeden z naszych ośmiu twardzieli. Mercedes G 63 AMG – 570 koni mocy, maksymalny moment obrotowy – 760 Nm, a ten gang, zupełnie jak z dziecięcego podwórka, brrrrrrrrmmmmmmmm, brrrrrrrrmmmmmmmm, brrrrrrrrmmmmmmmm …

 

 

A to G 65 AMG – 12 cylindrów, podwójne doładowanie i 630 KM, a maksymalny moment obrotowy aż 1000 Nm. Silnik nie warczy tu jak rasowa V 8 w G 63 AMG, ale pracuje prawie bezszelestnie, jakby przytkana 4 cylindrówka. A wrażenia z jazdy… No tego to się nie da opisać!

 

 

Ostatnie instrukcje przed powrotem do bazy. Jazdę szosową zakończył wyścig terenowy na czas między tyczkami. Wszyscy spieszyli się bardziej, niż można było się tego spodziewać, bo lada chwila biało-czerwoni wybiegali na boisko w meczu Mistrzostw Europy, który wspólnie obejrzeliśmy.

 

 

Po meczu pamiątkowymi statuetkami udekorowano zwycięzców poszczególnych kategorii. Życie pokazało, co znaczy Kobieta za kółkiem, bo to właśnie Kobiety zgarnęły prawie wszystkie nagrody. A wydawałoby się, że to taki męski samochód. I trasy dla twardzieli.

 

 

Wieczór uświetnił rajd po plaży i szampan o zachodzie słońca nad brzegiem Bałtyku.
Doprawdy niezapomniane wrażenia i ekstrawagancja godna wyróżnienia. Zaparkowliśmy jak na wystawę.

 

 

 

To nasza dziewicza plaża, na którą kiedyś często przyjeżdżaliśmy, lecz po której nigdy nie jeździliśmy. Żywego ducha prócz nas i Trójramiennej Gwiazdy.

 

 

Wrażenia były gorące, lecz niektórzy się tego nie spodziewali …

 

 

Zachód słońca nad Bałtykiem – totalny odjazd!

 

 

Szampan, to coś co kierowcy lubią szczególnie po trudnej trasie. Z powrotem prowadzili już nasi instruktorzy. Jest moc, ale nie ma podwójnego gazu.

 

 

Pamiątkowe zdjęcia z jednym z niewielu morsów …

 

 

Jakby tego dnia było mało wrażeń, uroczysta kolacja z wykwintną kuchnią odbyła się na plażowym podłożu krytego parkuru stadniny koni należącej do kompleksu Pałacu Ciekocinko.

 

 

Wieczór trwał i trwał, lecz kolejnego dnia trzeba było wrócić do rytmu pracy. Po prostu – z podróży między „gwiazdami” – zjazd prosto na ziemię.

 

Impreza Mercedesa godna marki – organizacyjnie, marketingowo, wizerunkowo i merytorycznie bezkonkurencyjna. Doświadczeni kierowcy i instruktorzy z największym zaangażowaniem wprowadzali nas w tajniki i możliwości G 500, G 63 AMG i G 65 AMG. Na starannie przygotowanych trasach testowaliśmy fenomenalne samochody, które dostarczały fascynujących przeżyć, nawet tym, którzy z jazdą w terenie są za pan brat. Nie inaczej było w warunkach drogowych. Jakość, bezpieczeństwo, osiągi, możliwości i … po prostu wszystko “NAJ“– to synonim Mercedesa G-Class.

 

Serdecznie dziękujemy Pani Prezes Oldze Witman oraz Panu Dyrektorowi Pawłowi Stefaniakowi z Witman Mercedes-Benz za zaproszenie nas na tak wspaniałą imprezę, dziękując przy tej okazji za wieloletnią, doskonałą obsługę serwisową, z której korzystamy już od roku… 1989! Mercedes to nasza marka.