O wybielaniu słów kilka…

Powszechnie wiadomym jest, iż nasze zęby narażone są na nieustanne działanie szkodliwych czynników. Negatywnie wpływają one na ich kondycję, ale także powodują nieestetyczne przebarwienia. Osoby, które nie chcą pogodzić się z tym, że ich uśmiech nie jest śnieżnobiały, mogą skorzystać z zabiegów wybielających. Jednak przed przystąpieniem do działania, warto zaznajomić się z ważnymi informacjami na ten temat.

Nienaturalny kolor – skąd się bierze?

Przebarwienia powstają poprzez systematyczny  kontakt zębów z czynnikiem barwiącym, co skutkuje odkładaniem się złogów tych barwników, które przylegają do zębów. Mogą one przybierać różne formy (białe, żółte, pomarańczowe, czerwone, a także brązowe). Kolor przebarwienia jest wynikiem stylu życia, rodzaju spożywanych pokarmów, kolorowych napojów, a także urazami i to nie tylko urazami zębów.

Gdy pasta wybielająca nie daje rady…

Istnieje bardzo dużo sposobów radzenia sobie z przebarwieniami. Najprostszym z nich są wybielające pasty do zębów, które w każdym momencie możemy włączyć do pielęgnacji naszych zębów. To rozwiązanie przystępne, zarówno cenowo, jak i funkcjonalnie. Zadowalające efekty można uzyskać przy systematycznym stosowaniu w dłuższym czasie.

Dużo bardziej efektywne są żele wybielające, które bez najmniejszego problemu można stosować w warunkach domowych. Ów żel nakłada się na wyprofilowaną w formie łuku silikonową formę oraz na zęby. Emiter światła LED-owego dużej mocy aktywizuje działanie żelu rozkładając go równomiernie na powierzchni zębów. Efekty powinny się pojawić już po pierwszym tygodniu.

Najlepsze rezultaty daje wybielanie w warunkach klinicznych. Lekarz dentysta określa stan uzębienia i dobiera odpowiednią metodę. Wykonując zabieg wedle jego wskazań przez dyplomowaną higienistkę stomatologiczną zapewniamy sobie nie tylko profesjonalizm, ale także bezpieczeństwo. Poza tym, musimy pamiętać, że nie wszystkie zęby mogą być wybielone, zaś przed wybielaniem zęby należy wyleczyć. To warunek konieczny, albowiem najlepszy nawet efekt estetyczny bez zdrowego uzębienia, to bezsensowny wydatek.

W gabinetach najczęściej otrzymamy propozycję wybielania nakładkowego. Ale najbardziej popularne jest naświetlenie zębów za pomocą specjalnej lampy. Dzięki akceleracji cząsteczek preparatu wybielającego światłem o określonej częstotliwości, można wybielić zęby nawet o kilka odcieni w ciągu jednej godziny. Efekt zaś można zachować od kilku miesięcy, nawet do dwóch lat, co zależne jest od stopnia zachowania higieny i sposobu odżywiania. To rozwiązanie bardzo skuteczne, ale i najbardziej kosztowne.

Wybielanie sodą – NIE!

Soda oczyszczona to popularny produkt spożywczy, stosowany w dalekiej przeszłości także do wybielania zębów. Jednak soda niesie ze sobą ryzyko nieodwracalnych zmian, trwałego uszkodzenia szkliwa. Początkowe dość szybkie rezultaty mogą okazać się pozorne, ponieważ z czasem uzyskany efekt ulega pogorszeniu.  Wybielające właściwości sody nie wynikają z jej składu chemicznego, ale z mechanicznego ścierania nagromadzonych nalotów. Kto jest w stanie stwierdzić, że jeszcze ściera się sam nalot, a nie szkliwo zębów?  Stanowczo odradzamy stosowania tej metody. Może ona tylko zaszkodzić.

Wybielanie – czy to jest bezpieczne dla zębów?

Usuwanie przebarwień odbywa się albo poprzez ścieranie, albo poprzez proces utlenienia zalegających cząsteczek, które barwią zęby. Dlatego też preparaty wybielające zawierają nadtlenek wodoru, w różnym stężeniu. Po zastosowaniu, preparat przenika przez szkliwo w głąb zęba.

Preparaty produkowane są w formie żeli o niskim pH, co gwarantuje ich stabilizację. Należy zadać sobie pytanie, czy struktura szkliwa nie ulegnie zmianie i czy nie zwiększy się podatność zębów na ekspozycję kwaśnych substancji. Spekulowano również, że przenikanie nadtlenku wodoru w głąb zębów powoduje powstawanie na ich powierzchni mikrozagłębień, a także, że proces ten może doprowadzić do zmniejszenia twardości szkliwa.

Badania przeprowadzone w 2008 roku przez naukowców Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Wojskowej Akademii Technicznej zaprzeczyły tym tezom. Wyniki jednoznacznie potwierdziły, iż stosowanie środków wybielających nie wpływa negatywnie na strukturę oraz na twardość szkliwa, a co za tym idzie nie ma negatywnego wpływu na kondycję zębów.

Dwie strony medalu…

Pomimo braku negatywnego wpływu na zdrowie zębów, osoby decydujące się na zabieg wybielania za pomocą akceleratora cząsteczek, muszą zdawać sobie sprawę z pewnych niedogodności, szczególnie w początkowym okresie po zabiegu. Jakich? Najczęściej dochodzi do niewielkiego podrażnienie dziąseł i innych miękkich tkanek jamy ustnej. Może również wystąpić czasowa nadwrażliwość zębów, powodująca dyskomfort oraz dolegliwości bólowe, które z czasem ustąpią. Niezmiernie istotne jest, aby w okresie po zabiegu stosować się do zaleceń lekarza, w szczególności w ciągu kolejnych dwóch tygodni stosować białą dietę, ponieważ w tym okresie zęby są bardziej podatne na wszelkie substancje barwiące. Należy wystrzegać się przede wszystkim kolorowych napojów, herbaty, kawy, coca-coli, a w szczególności czerwonego wina i czerwonych owoców.

Musimy mieć to na uwadze chcąc zaprezentować swój piękny biały uśmiech na spotkaniu towarzyskim, przyjęciu, czy ważnej uroczystości. Wybielania zębów nie możemy przeprowadzić na ostatnią chwilę, aby przez przypadek nie wznieść toastu czerwonym winem, nie skusić się na przekąskę z burakami, nie zjeść deseru z jagodami, czy po prostu nie wypić małej czarnej. Efekty bowiem mogą być opłakane. Nic jednak nie jest za darmo i nawet jak za to zapłacimy, musimy się starać, aby nie zniweczyć efektu i wydanych pieniędzy.

Kto może pozwolić sobie na wybielenie zębów?

Zdrowe, białe i wolne od osadów zęby są źródłem satysfakcji z własnego wyglądu, podnoszą  własne ego i są naszym wielkim atutem. Piękny uśmiech to moda i syndrom naszych czasów. Wybielanie zębów stało się popularne podobnie jak zabiegi upiększające, a dostępność sprawia, że stało się ono powszechne.

Trzeba jednak pamiętać, że zabieg wybielania nie jest dla każdego. Wynika to z indywidualnych uwarunkowań oraz aktualnego stanu zdrowia. Przeciwwskazaniem jest ciąża, karmienie piersią,  epilepsja, czy choroba Parkinsona. W przypadku osób z nadwrażliwością zębów również nie jest wskazane wybielanie, gdyż możliwe jest zwiększenie intensywności odczuwanego dyskomfortu. Co ważne, zabieg wybielania powinien być przeprowadzany u osoby, u której zakończył się proces kształtowania się zębów. Umownie przyjęty wiek wynosi 16 lat.

Decyzję o podjęciu określonej metody wybielania pozostawmy naszemu zaufanemu lekarzowi dentyście.

Lepiej zapobiegać…

Ciągły wzrost dostępności preparatów wybielających i zabiegów wybielania oraz malejące ceny powodują, że coraz więcej osób decyduje się na poprawę estetyki swojego uzębienia. To doskonała okazja, aby jednocześnie poddać się kontroli, usunąć kamień nazębny i uzupełnić ubytki.  Najważniejsze dla naszych zębów jest regularna higiena z zastosowaniem wszystkich dostępnych możliwości, a więc szczoteczki tradycyjnej, szczoteczek międzyzębowych, nici dentystycznych, irygatora i szczoteczki sonicznej oraz zróżnicowanych past do zębów. Systematyczne szczotkowanie oraz regularne (raz na pół roku) zabiegi klinicznej higienizacji, znacząco ograniczają powstawanie przebarwień. Wybielanie  to finalny zabieg upiększający uzębienia, podkreślający ich kształt i pozwalający uzyskać atrakcyjny wygląd całej twarzy.

Szczoteczki soniczne, a szczoteczki tradycyjne

Szczoteczki soniczne do zębów to najnowsza generacja produktów do pielęgnacji jamy ustnej. Czy najlepsza?

Szczoteczki do zębów znane są ludzkości od 5 tysięcy lat. W tym czasie przeszły bardzo długą drogę– od gałązek drzewnych, poprzez szczoteczki manualne, aż do elektrycznych oraz sonicznych. Przez setki lat prawie nic się nie zmieniło. Żaden wynalazca nie wyszedł poza schemat czyszczenia uzębienia za pomocą szczotki w tradycyjnie utrwalony sposób. Zmieniały się jedynie materiały i kształty, które im nadawano.


Prawo autorskie: https://pl.123rf.com/profile_liakoltyrina / 123RF Zdjęcie Seryjne

Dopiero wprowadzenie mechanizmów napędzających przeobraziło nasze przyzwyczajenia związane z pielęgnacją uzębienia. W Polsce, gdzie od lat borykamy się z powszechnym problemem próchnicy, na którą cierpi 95% społeczeństwa, z niedowierzaniem przyjmujemy informację, że elektryczne szczoteczki obrotowe miały swój debiut za Oceanem już w latach 60 ubiegłego wieku. To trochę tak, jakby oglądać lot statku kosmicznego Apollo, nie tylko wtedy, ale także i teraz.

Ewolucja techniczna nieustanie generuje coraz doskonalsze rozwiązania. Po blisko 30 latach zaowocowało to wprowadzeniem do mechanizmu napędowego szczoteczki elektrycznej, technologii sonicznej. Jak w większości wynalazków ułatwiających nasze życie, została ona zaadaptowana z sektora wojskowego. Szczoteczka soniczna to prawdziwy przełom, który dokonał się w tak prozaicznej czynności, jaką jest mycie zębów.

Przewaga technologii sonicznej

Podczas umownie przyjętego czasu szczotkowania wynoszącego 2 minuty, elektryczne szczoteczki wykonują wielokrotnie więcej ruchów, niż człowiek jest w stanie w tym samym czasie wykonać przy użyciu szczoteczki tradycyjnej. Szczoteczka soniczna daje jeszcze więcej – uderzeniową falę dźwiękową!

W ciągu jednej minuty jesteśmy w stanie wykonać ruchów myjących odpowiednio: szczoteczką manualną około 300, szczoteczką elektryczną 9 000 obrotów główki, szczoteczką soniczną – aż 30 000 ruchów oscylacyjnych i wymiatających jednocześnie (lub więcej). Technika mycia jest w tym przypadku zupełnie inna i warto w tym zakresie uzyskać pełną informację.

Należy sobie jednak zadać pytanie – jakie przełożenie mają powyższe parametry na efektywność higieny jamy ustnej? Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w 2015 roku [1], szczoteczki soniczne cechują się wyższym wskaźnikiem redukcji płytki nazębnej, co po krótce oznacza, że szczotkowanie zębów jest wydajniejsze.

Warto wspomnieć, że według danych Ministerstwa Zdrowia, co dziesiąty Polak w wieku 35-44 lat w ogóle nie myje zębów, a co piąty myje zęby jedynie raz dziennie. Szacuje się, że 800 tysięcy Polaków w ogóle nie ma szczotki do zębów, a statystyczny obywatel zużywa jedną(!) tubkę pasty na rok. Co więcej, należy się zastanowić, czy osoby deklarujące mycie 2 i więcej razy dziennie, robią to w odpowiedni i skuteczny sposób. Dane z 2011 roku świadczą o tym, że aż 70% osób myło zęby niepoprawnie.

Być może szczoteczki soniczne będą w stanie poprawić tę szokującą statystykę, gdyż ich użytkowanie sprowadza się do minimalnego wręcz wysiłku i jest naprawdę przyjemne. Spójność technologiczna z innymi wynalazkami ułatwiającymi życie, może zainteresować najmłodszych użytkowników i wyrobić w nich nawyk systematycznego mycia zębów.

Prawo autorskie: https://pl.123rf.com/profile_liakoltyrina / 123RF Zdjęcie Seryjne

Poza tym, okazuje się, że używając szczotek sonicznych, wydłuża się czas mycia do wymaganych dwóch minut, dzięki wbudowanym sygnałom dźwiękowym, lub wibracyjnym, informującym o upłynięciu kolejnych 30-tu sekund poświęconych na mycie wybranego obszaru.

Dlaczego jest to ważne?

Higiena jamy ustnej jest niezwykle istotna w celu zapobiegania powstawania próchnicy zębów i chorób dziąseł. W przypadku nieodpowiedniej higieny, powstaje ryzyko osadzania się płytki nazębnej, która następnie się nawarstwia. Poza tym, zwiększa się prawdopodobieństwo zapalenia dziąseł. Szczotkowanie to najprostsza i najbardziej dostępna metoda walki z tymi niekorzystnymi zjawiskami.

Jak wskazuje Alexandra Griffin z University of South Florida, istnieje silny związek pomiędzy powstawaniem płytki nazębnej i próchnicy, a chorobami serca. Naukowcy potwierdzili, że zła higiena jamy ustnej przyczynia się do zwiększenia ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, poprzez liczne stany zapalne, które rozprzestrzeniają się na cały organizm. Cierpią też nerki, płuca, wątroba.

Mit: nie opłaca się kupować szczoteczek sonicznych

Sugerując się ceną, często ulegamy pozornemu wrażeniu, że szczoteczki manualne są dużo tańsze od szczoteczek sonicznych. W rzeczywistości, szczoteczka soniczna stanowi wydatek jednorazowy i jest artykułem wielokrotnego użytku. Częścią, która się zużywa jest wymienna główka (końcówka szczoteczki), której zakup nie stanowi dużego obciążenia finansowego. Pamiętajmy też, że dzięki wymiennym główkom, z jednej szczotki może korzystać cała rodzina.

Ilość ma znaczenie, ale…

Producenci niektórych szczotek sonicznych podają, że ich produkty są w stanie wykonywać około 60 000 ruchów na minutę, niekiedy nawet 90 000. Okazuje się jednak, że zbyt duża ilość wykonywanych przez szczoteczkę ruchów może mieć negatywny wpływ na kondycję uzębienia, a konkretnie na kondycję szkliwa oraz dziąseł. Szacowana optymalna ilość ruchów wynosi około 30 000 ruchów/min. Potwierdzają to sami użytkownicy, którzy w przypadku korzystania ze szczotek o ilości 90 000 ruchów/min, najczęściej uskarżają się na zbyt mocne drgania przenoszące się na całą głowę.

A zatem…

Higiena jamy ustnej jest bardzo ważnym elementem naszej egzystencji, jednak zbyt często podchodzimy do tego tematu lekceważąco. Należy mieć świadomość, że nieodpowiednia higiena lub jej zupełny brak, mogą nieść daleko idące skutki zdrowotne.

Szczoteczka soniczna jest dla każdego idealnym rozwiązaniem. Szczoteczki soniczne usuwają więcej płytki nazębnej oraz wykonują wielokrotnie więcej ruchów, niż w przypadku użycia tradycyjnej szczoteczki manualnej. Przy zakupie szczotki sonicznej należy zwrócić uwagę na częstotliwość ruchów główki. Najlepiej, gdy jest ona zbliżona do 30 000 ruchów na minutę.

Choć cena najlepszych szczoteczek sonicznych wydaje się być bardzo wysoka, to należy pamiętać o jej wysokiej funkcjonalności i trwałości oraz możliwości wymiany końcówek. Dzięki temu może ona służyć latami. Poza tym inwestycja we własne zdrowie zawsze się opłaca.